Spalony kościół w Pawłowie i zachowane budowle na Świętokrzyskim Szlaku Architektury Drewnianej
W Archiwum Diecezjalnym w Sandomierzu pod sygnaturą PR-228 znajdują się Akta kościoła parafialnego w Pawłowie z lat 1799-1843, a wśród nich obszerna relacja ówczesnego proboszcza parafii ks. Antoniego Bedera (1770-1845) o pożarze istniejącego tu drewnianego kościoła:
„W dniu 29 stycznia b.r. [tzn. 1836 – przyp. aut.] o godzinie 3-ciej po południu wszczął się ogień w karczmie. Z karczmy zajął się szpital [tzn. przytułek dla ubogich], od szpitala chłopska stodoła pod kościołem, a z tej snopek, od wiatru gwałtownego porwany, padł na dach nad kościołem. W krótkim potem czasie cały kościół w płomieniach stanął i w kilka godzin w perzynę obrócony został tak dalece, że ni piędzi zdrowego drewna znaleźć nie można było. Bieliznę tylko, ornaty i inne apparaty [sprzęty liturgiczne] uratowano. Teraz na nabożeństwo i do sprawowania sakramentów św. udaję się w niedzielę i święta do chybickiego – jako najbliższego kościoła. Przykro niektórym parafianom tę podróż odbywać, przeto zdecydowali się, a szczególnie W[ielmożny] Maciejowski, naddzierżawca dóbr suprymowanych Rzepina i Pawłowa, kaplicę, czyli szopę pod dachem gontowym tymczasowo dla wygody swojej i całej parafii wystawić. (…)
Na ostatku donoszę i to, że plebania z zabudowaniami gospodarskimi, wikariat i dzwon większy ocalone zostały [tzn. że spłonęła również dzwonnica] przy dzielnym ratunku zgromadzonych z okolicy obywateli i włościan. Oprócz powyżej wymienionych budynków, spaliło się chałup włościańskich pięć ze wszystkimi zabudowaniami gospodarskimi i zarazem zbożowymi, tudzież stodoły dworskie (…). Nadmieniam jeszcze, ze kościół przez byłych kollatorów XX Benedyktynów tylko 800 złp oszacowany i do Towarzystwa Ogniowego podany został”.
Pożar znacznie uszkodził także groby znajdujące się pod kościołem, a mianowicie „w jednym spomiędzy dwóch w kościele będących grobów trumny wszystkie z ciałami zmarłych spalone zostały, a nad drugim kamień grobowy pękł od gorąca i w kawałki się rozpadł, tak że trumny widać”. Ks. proboszcz Beder prosił więc dziekana kunowskiego ks. Antoniego Urynieckiego, by ten zezwolił mu „kości zmarłych w pierwszym grobie od ognia jeszcze nie strawione zebrać i łącznie z trumnami w drugim grobie będącymi na cmentarz ogólny wyprowadzić i tam pochować”.
Naddzierżawca Jan Maciejowski, który jako „spadkobierca” świętokrzyskich benedyktynów poczuwał się do roli kolatora kościoła i parafii, czyli prawnego opiekuna dbającego o jej stan materialny, szybko wywiązał się ze swych zobowiązań i w krótkim czasie wybudował tymczasową kaplicę, za co Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego udzieliła mu nawet publicznej pochwały. Drewniana kaplica została poświęcona przez ks. A. Bedera 30 marca 1836 r. i służyła wiernym aż do powstania obecnego kościoła w 1871 r.
Kościół, który spłonął, został wybudowany w połowie XVIII w. przez opata świętokrzyskiego Antoniego Karskiego (1748-1774). Wobec niejednoznaczności zapisów źródłowych istniały wątpliwości, czy tenże opat dokonał gruntownej przebudowy pierwotnego średniowiecznego kościoła, czy też wzniósł nowy. Wydaje się, że ostateczną odpowiedź na to pytanie daje dokument Komisji Województwa Sandomierskiego do Konsystorza Generalnego Diecezji Sandomierskiej z 15 sierpnia 1819 r., w którym stwierdza się, że kościół w Pawłowie „został postawiony przez śp. A. Karskiego, Opata Świętokrzyskiego, na podmurowaniu cały drewniany, gontem przez teraźniejszego plebana na nowo pokryty, zewnątrz na okrąg tarcicami pobity, w stanie dobrym, prócz podłogi, która poprawy potrzebuje, w tym [kościele] ołtarzy trzy, w kaplicy 4-ty, pozytyw, konfesjonał, chrzcielnica kamienna, ławki, chorągwi 5, zakrystia drewniana naprzeciwko kaplicy podobnie drewnianej, oboje w stanie dobrym”.
Z natury rzeczy kościół drewniany jest budowlą nietrwałą, tym bardziej gdyby był wykonany z drewna gorszego gatunku albo gdyby na bieżąco nie dbano należycie o jego stan materialny. Jak podaje Bronisław Cenda w swoim opracowaniu Kościoły, kaplice i dzwonnice drewniane. Województwo świętokrzyskie. Przewodnik (Kraków 2017), na tym trenie przetrwało 46 kościołów i kaplic drewnianych oraz 44 dzwonnice i wieże drewniane, w tym najstarsze z XV-XVI w. Tworzą one Świętokrzyski Szlak Architektury Drewnianej (s. 9-11).
W gminie Pawłów najstarszym drewnianym obiektem sakralnym jest kościół parafialny w Radkowicach, zakupiony z całym wyposażeniem i przewieziony tutaj z Miedzierzy w powiecie koneckim na początku lat 60. minionego wieku. Powstał w 1621 r. W 1635 r. był rozbudowany. Stoi na kamiennej podmurówce. Jest zbudowany z drewna modrzewiowego w konstrukcji zrębowej. Do zamkniętego wielobocznie prezbiterium przylega szersza, kwadratowa nawa z dobudowaną kruchtą. Do prezbiterium z lewej strony dobudowana została zakrystia, do nawy z prawej strony – kaplica, a z lewej – tzw. babiniec. Ściany oszalowane są pionowo deskami z listwowaniem. Prezbiterium i nawę nakrywa strzelisty dach jednokalenicowy, wielospadowy, nad nawą rozpłaszczony, z przyczółkiem. Nad kruchtą wschodnią rozpościera się dach trójspadowy. Pozostałe dobudówki nakryte są osobnymi, stromymi dachami namiotowymi. Kościół wieńczy ośmioboczna wieżyczka z sygnaturką, nakryta hełmem, zakończona kulą i krzyżem. Wszystkie dachy pokryte są gontem, a hełm wieżyczki i sterczyny na dobudówkach – blachą. Kościół zachował w większości oryginalny barokowy wystrój, który dopełniają dzieła sztuki ludowej – rzeźby i malowidła (s. 153-156).
Oryginalnym i cennym zabytkiem jest również dzwonnica w Świętomarzy. Pochodzi prawdopodobnie z XVII stulecia. Wyróżnia się tzw. izbicą, czyli częściowo nadwieszoną kondygnacją wieży na wzór średniowiecznych budowli obronnych. Dzwonnica powstała na rzucie kwadratu i postawiona jest na niskim fundamencie. Ściany i izbicę oszalowano pionowo deskami. Namiotowy dach pokryty jest blachą ocynkowaną, a zwieńczony sterczyną, kulą i krzyżem (s. 128).
Nieco młodszy rodowód ma dzwonnica o konstrukcji słupowej w Tarczku, datowana na początek XIX w. Zbudowano ją na rzucie kwadratu z dziesięciu drewnianych, pionowych słupów, a jej elementy połączone są przy pomocy drewnianych kołków. Posadowiona została na kamieniach. Ściany oszalowano pionowo deskami z listwowaniem. Nakrywa ją dach dwuspadowy pokryty gontem (s. 129).
- Opracował: ks. Adam Orczyk
Kronika Pawłowska, nr 88 - październik 2022

