Pieszy rajd po Górach Świętokrzyskich
Sobota 13 września 2025 dla uczestników rajdu była wyjątkowa, pełna wspaniałych wrażeń o które zadbała Anna Michta dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej im. Michała Basy w Pawłowie i Edyta Kwiecień przewodnik świętokrzyska.
Rajd z cyklu „Świętokrzyskie jakie cudne” rozpoczęliśmy w Świętej Katarzynie od wspaniałej kawy, gofrów i lodów. Po doładowaniu akumulatorów przystąpiliśmy do zwiedzania kościoła pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, w którym znajduje się obraz Madonny z XVI wieku i figurka Św. Katarzyny.
O istnieniu kościoła Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej wspominają akta z 1257 roku. Najstarsza część kościoła i zakrystia zachowała cechy romańskie, sam kościół w stylu gotyckim z wieżą obronną pochodzi z XIV wieku.
Święta Katarzyna to miejscowość, w której powstało pierwsze schronisko turystyczne w Polsce.
Niezwykle ciekawym miejscem w Świętej Katarzynie, co mogliśmy zobaczyć i poznać są:
-kapliczka Janikowskich, nazywana też kapliczką Stefana Żeromskiego .Na wewnętrznej ścianie tej malutkiej kapliczki grobowej znajduje się wyryty w tynku podpis z dnia 2.08.1882 roku. Wydłubał go sam Stefan Żeromski wraz ze swoim szkolnym kolegą Janem Strożeckim. Historyczne graffiti Żeromskiego jest dziś objęte szczególną ochroną.
Ze wspomnień pisarza wynika, że jako nastolatek często udawał się na piesze wędrówki, okolice klasztoru bernardynek należały pod tym względem do jego ulubionych. Będąc już dorosłym mężczyzną tak wspominał to miejsce:
„Przyszła znowu na swe miejsce Polska. Nie zamienili Moskale klasztoru Świętej Katarzyny na koszary konnicy, jak to było w ich planie i nie przyłożył Austriak siekiery do korzenia lasów. Stoi oto wciąż dom boży. Widać ze wszech stron białą jego wieżę w dolinie fiołkowej od lasów, co z dalai z bliska ciągną ku niemu wielkimi pasmami. Jest jakoby zwornikiem, w jedność ujmującym wielorakie pustkowie. Oko przybiega z obszarów i spoczywa na jego białym kształcie, a wyrzeźbiony w źrenicy - zachowuje w sercu na zawsze” (S. Żeromski, Puszcza jodłowa, 1924).
-drewniana kapliczka Św. Franciszka , która stoi przy drodze na Łysicę. Obok kapliczki tryska źródło uznawane przez wiernych za cudowne. Co ciekawe, woda w źródełku nigdy nie zamarza. Według wierzeń ma ona moc uzdrawiania, a w szczególności leczy oczy. Tuż nad źródełkiem góruje niewielka drewniana kapliczka, jej historia sięga 1641 roku. We wnętrzu świątyni stoi figura św. Franciszka, który jest między innymi patronem ekologii.
Po tych ciekawych informacjach rozpoczęła się wędrówka na Łysicę , najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, który liczy 614 m n.p.m. Od 1996 na szczycie Łysicy stoi drewniany krzyż. Tuż za nim mogliśmy zobaczyć drugie największe gołoborze w Polsce, które ma około 2 hektarów powierzchni. Grupa bez trudu zdobyła Łysicę . Następnie wędrując przeszliśmy obok skały Agata – drugiego wierzchołka masywu górskiego Łysica i przez przełęcz Świętego Mikołaja do Kakonina, gdzie przy ognisku mogliśmy odpocząć, aby dalej wyruszyć pieszo do Huty Szklanej. Trasa Kakonin- Huta Szklana liczy 8 km.
Wszyscy uczestnicy wrócili zadowoleni z rajdu po Górach Świętokrzyskich.

